List do Rzymian 7,7-25 - KCHB w Szczecinku

KCHB w Szczecinku
Każdy, kto wierzy, że Jezus jest Mesjaszem, z Boga się narodził i każdy miłujący Tego, który dał życie, miłuje również tego, który życie od Niego otrzymał.
Po tym poznajemy, że miłujemy dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i wypełniamy Jego przykazania
1Jana 5,1-2
Przejdź do treści

Menu główne:

List do Rzymian 7,7-25

Biblijne
   
          
   
ROZWAŻANIE
   
Słowa Bożego

   
List do Rzymian 7,7–25

   
(7)   Cóż więc powiemy? Że zakon to grzech? Przenigdy! Przecież nie poznałbym grzechu, gdyby nie zakon; wszak i o pożądliwości nie wiedziałbym,                    gdyby zakon nie mówił: Nie pożądaj!
(8)   Lecz grzech przez przykazanie otrzymał bodziec i wzbudził we mnie wszelką pożądliwość, bo bez zakonu grzech jest martwy.
(9)  I ja żyłem niegdyś bez zakonu, lecz gdy przyszło przykazanie, grzech ożył,
(10) a ja umarłem i okazało się, że to przykazanie, które miało mi być ku żywotowi, było ku śmierci.
(11) Albowiem grzech otrzymawszy podnietę przez przykazanie, zwiódł mnie i przez nie mnie zabił.
(12) Tak więc zakon jest święty i przykazanie jest święte i sprawiedliwe, i dobre.
(13) Czy zatem to, co dobre, stało się dla mnie śmiercią? Przenigdy! To właśnie grzech, żeby się okazać grzechem, posłużył się rzeczą dobrą, by                               spowodować moją śmierć, aby grzech przez przykazanie okazał ogrom swojej grzeszności.
(14) Wiemy bowiem, że zakon jest duchowy, ja zaś jestem cielesny, zaprzedany grzechowi.
(15) Albowiem nie rozeznaję się w tym, co czynię; gdyż nie to czynię, co chcę, ale czego nienawidzę, to czynię.
(16) A jeśli to czynię, czego nie chcę, zgadzam się z tym, że zakon jest dobry.
(17) Ale wtedy czynię to już nie ja, lecz grzech, który mieszka we mnie.
(18) Wiem tedy, że nie mieszka we mnie, to jest w ciele moim, dobro; mam bowiem zawsze dobrą wolę, ale wykonania tego, co dobre, brak;
(19) albowiem nie czynię dobrego, które chcę, tylko złe, którego nie chcę, to czynię. (20) A jeśli czynię to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech,                 który mieszka we mnie.
(21) Znajduję tedy w sobie zakon, że gdy chcę czynić dobrze, trzyma się mnie złe; (22) bo według człowieka wewnętrznego mam upodobanie w zakonie               Bożym.
(23) A w członkach swoich dostrzegam inny zakon, który walczy przeciwko zakonowi, uznanemu przez mój rozum i bierze mnie w niewolę zakonu                        grzechu, który jest w członkach moich.
(24) Nędzny ja człowiek! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci?
(25) Bogu niech będą dzięki przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego! Tak więc ja sam służę umysłem zakonowi Bożemu, ciałem zaś zakonowi grzechu.
OGÓLNE ROZWAŻANIE
       Apostoł zdecydowanie sprzeciwia się utożsamienia Prawa z grzechem. Prawo jedynie określa, kiedy pojawia się grzech. Samo w sobie jest więc dobre.
     Odrzucanie Prawa, dlatego że zabrania on czynić zło, jest czymś niedorzecznym i przewrotnym. Powszechne doświadczenie wskazuje jednak na to, że zakazane rzeczy pociągają.
      Poznając Prawo i zawarte w nim przykazania, można się dowiedzieć, o jakie rzeczy chodzi.
      Ktoś mógłby więc stwierdzić, że przez znajomość przykazań poszerzył wiedzę  na temat zła i wiedza ta doprowadziła go do grzechu. Gdyby nie miał tej wiedzy, popełnienie grzechu było by niemożliwe.
      Wnioski te są jednak tylko pozornie prawdziwe, ponieważ przyczyną grzechu nie jest wiedza o tym co jest dobre, a co złe, lecz skłonność człowieka do sprzeciwiania się Bogu. Mowa jest o tym w Księdze Rodzaju , gdzie opisany jest upadek pierwszych ludzi.
      Kusiciel wprawdzie przypomniał ludziom o zakazanym drzewie i rozbudziło w nich pragnienie skosztowania jego owoców, ale o przekroczenie Bożego zakazu przesądziła decyzja wiedziona pychą.
      Ludzie zapragnęli zrównać się ze swoim Stwórcą: [zob. 1 Mojż. 3:1-6  „A wąż był chytrzejszy niż wszystkie dzikie zwierzęta, które uczynił Pan Bóg. I rzekł do kobiety: Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie ze wszystkich drzew ogrodu wolno wam jeść? A kobieta odpowiedziała wężowi: Możemy jeść owoce z drzew ogrodu, tylko o owocu drzewa, które jest w środku ogrodu, rzekł Bóg: Nie wolno wam z niego jeść ani się go dotykać, abyście nie umarli.” ].
     Zgubna moc grzechu tkwi w tym, że nawet dobro, jakim są przykazania zawarte w Prawie, może być wykorzystane, aby doprowadzić człowieka do upadku.
      Prawo jest więc święte, lecz będzie je zachowywał tylko ten, kto pragnie świętości.
      Prawo jest duchowe, lecz przestrzegać go będzie ten, kto jest posłuszny Duchowi Bożemu.
    Człowiek głuchy na słowo Boże zostanie pochłonięty przez swoje grzeszne pragnienie: [zob. Rz. 8:4, 12  „Aby słuszne żądania zakonu wykonały się na nas, którzy nie według ciała postępujemy, lecz według Ducha.”; „Tak więc, bracia, jesteśmy dłużnikami nie ciała, aby żyć według ciała.” ].
      To nie wystarcza, że swoim rozumem uznaje słuszność Prawa Bożego. Nie będzie miał jednak siły wypełnić go w życiu. Jest to wielkie nieszczęście
dla człowieka, z którego wyzwolić go może jedynie Jezus Chrystus. Kto z wiarą i ufnością przylgnie do Jezusa, otrzymuje moc do przezwyciężenia w sobie grzesznych skłonności [zob. Rz 6:17  „Lecz Bogu niech będą dzięki, że wy, którzy byliście sługami grzechu, przyjęliście ze szczerego serca zarys tej nauki, której zostaliście przekazani,”  ].
       
ROZWAŻANIA WG  WERSETÓW
7:7    Że zakon to grzech?
Ø Prawo przedstawia Boga i GO definiuje.
Stawia zatem  przed upadłym człowiekiem liczne żądania i wymogi, i tym samym uznaje grzech za grzech oraz prowadzi człowieka do poznania grzechu [zob. Rz 3:20 „Dlatego z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony przed nim żaden człowiek, gdyż przez zakon jest poznanie grzechu.” [zob. Rz 4:15:  „Gdyż zakon pociąga za sobą gniew; gdzie bowiem nie ma zakonu, nie ma też przestępstwa.”]. [zob. Rz 5:20  „A zakon wkroczył, aby się upadki pomnożyły; gdzie zaś grzech się rozmnożył, tam łaska bardziej obfitowała,”].
W ten sposób prawo zarówno obniża, jak i podporządkowuje sobie człowieka  [zob. Rz 3:19  „A wiemy, że cokolwiek zakon mówi, mówi do tych, którzy są pod wpływem zakonu, aby wszelkie usta były zamknięte i aby świat cały podlegał sądowi Bożemu.” ].
Ø  Dziesiąte przykazanie „Nie będziesz pożądał” wiąże się nie z zewnętrznym zachowaniem, lecz raczej z grzechem wewnątrz człowieka, w głównej mierze w jego myślach.
Pokazuje to, że problem człowieka tkwi w grzechu, który w nim mieszka, a nie tylko w zewnętrznych grzesznych czynach.
Ø Paweł chciał się upewnić, że jego czytelnicy nie dojdą do wniosku, że Prawo jest złe samo w sobie.
Ø Prawo objawia Boże normy, a wierzący, porównując się z tymi normami, mogą rozpoznać grzech, który jest czymś przeciwnym do spełnienia Bożych norm.
Nie pożądaj!
To cytat  [zob. II Mojż. 20:17 Nie pożądaj domu bliźniego swego, nie pożądaj żony bliźniego swego ani jego sługi, ani jego służebnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego.’ ].
[zob. V Mojż. 5:21 „Nie pożądaj żony bliźniego swego i nie pożądaj domu bliźniego swego ani jego pola, ani jego sługi, ani jego służebnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego.” ] .
7:8     przez przykazanie otrzymał bodziec
Ø Ten rozdział, zwłaszcza w tym wersecie pokazuje, że grzech to osoba, ucieleśnienie szatana, i że grzech żyje i działa w naszym wnętrzu.  
Ø Słowo „bodziec” odnosi się tutaj do rozpoczęcia jakiejś akcji lub początku przygotowań do jakiejś wyprawy.
grzech jest martwy
[zob. Rz 5:12-13 „Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli; albowiem już przed zakonem grzech był na świecie, ale grzechu się nie liczy, gdy zakonu nie ma;” ].
Grzech nie pozbawiony życia lub nie istniejący, ale uśpiony.
Kiedy pojawia się Prawo, grzech w pełni się uaktywnia i przyjmuje kontrolę nad grzesznikiem.
7:9     bez prawa (zakonu)
Ø Nie chodzi tu o ignorancję lub brak zainteresowania Prawem, ale często zewnętrzne i niedoskonałe postrzeganie go.
Przyszło przykazanie
Ø Czyli kiedy Paweł na jakieś czas przed swoim nawróceniem zaczął rozumieć prawdziwe wymagania stawiane przez Boże Prawo moralne
grzech ożył
Ø Zrozumienie że, tak naprawdę jest tylko grzesznikiem [zob. 1 Tm 1:15 „Prawdziwa to mowa i w całej pełni przyjęcia godna, że Chrystus Jezus przyszedł na świat, aby zbawić grzeszników, z których ja jestem pierwszy.” ].
7:10   A ja umarłem
Ø  Paweł swoją martwotę, czyli, że w duchowym sensie wszystkie jego religijne praktyki były tylko śmiercią. [zob. Fil 3:7-8  „Ale wszystko to, co mi było zyskiem, uznałem ze względu na Chrystusa za szkodę.  Lecz więcej jeszcze, wszystko uznaję za szkodę wobec doniosłości, jaką ma poznanie Jezusa Chrystusa, Pana mego, dla którego poniosłem wszelkie szkody i wszystko uznaję za śmiecie, żeby zyskać Chrystusa”. ].
miało mi być ku życiu
Ø Teoretycznie idealne przestrzeganie Prawa dawałoby życie wieczne, a co za tym idzie szczęście oraz świętość . Lecz nikt, prócz Chrystusa,
nie był dotąd w stanie wypełnić Prawa w każdym jego aspekcie i nigdy nie pojawi się nikt, kto był by wstanie to uczynić [zob. 2 Kor 5:21 „On tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą.” ].
7:11   Albowiem grzech
Ø Prawo to narzędzie, poprzez które grzech zawodzi i zabija ludzi. Mocą grzechu jest prawo /zakon/ [zob. 1 Kor 15:56  „A żądłem śmierci jest grzech, a mocą grzechu jest zakon /prawo/;” ].
Fakt ten powinien posłużyć nam za przestrogę, abyśmy nie zwracali się do prawa, powołując je przestrzegać, gdyż tym samym dajemy grzechowi okazję do tego, by nas zwodził i uśmiercał.
Ø Grzech zawiódł Pawła, gdy był pewien, że można otrzymać życie dzięki przestrzeganiu Prawa /zakonu/ lecz apostoł dowiedział się prawdy o tym, że zmierza ku śmierci.
Ø Grzech podpowiadał mu także, że zostanie przyjęty przez Boga dzięki własnym uczynkom i zasługom.
7:12  
Ø Prawo objawia grzech, uwypukla go oraz potępia, skazuje grzesznika na śmierć, nie oznacza, że Prawo jest złe w sobie [zob. Rz 7:7 „Cóż więc powiemy? Że zakon to grzech? Przenigdy! Przecież nie poznałbym grzechu, gdyby nie zakon; wszak i o pożądliwości nie wiedziałbym, gdyby zakon nie mówił: Nie pożądaj!” ].
Ø Prawo jest raczej idealnym objawieniem świętego charakteru Boga [zob. Rz 7:14-16  „Wiemy bowiem, że zakon jest duchowy, ja zaś jestem cielesny, zaprzedany grzechowi. Albowiem nie rozeznaję się w tym, co czynię; gdyż nie to czynię, co chcę, ale czego nienawidzę, to czynię.  A jeśli to czynię, czego nie chcę, zgadzam się z tym, że zakon jest dobry.” ]
7:13  Czy zatem to, co dobre, stało się dla mnie śmiercią?
Ø To grzech, a nie Prawo /zakon/, jest przyczyną duchowej śmierci.
grzech przez przykazanie okazał ogrom swej grzeszności.
Ø  Bóg stworzył Prawo /zakon/ właśnie po to , aby uświadomić człowiekowi naturę grzechu i jego śmiertelny charakter.
Ø  Ta świadomość doprowadza grzesznika do tego, że zaczyna dostrzegać potrzeby zbawienia [zob. Gal 3:19-22 „Czymże więc jest zakon? Został on dodany z powodu przestępstw, aż do przyjścia potomka, którego dotyczy obietnica; a został on dany przez aniołów do rąk pośrednika.  Pośrednika zaś nie ma tam, gdzie chodzi o jednego, a Bóg jest jeden. Czy więc zakon jest przeciw obietnicom Bożym? Bynajmniej! Gdyby bowiem został nadany zakon, który może ożywić, usprawiedliwienie byłoby istotnie z zakonu.  Lecz Pismo głosi, że wszystko poddane jest grzechowi, aby to, co było obiecane, dane było na podstawie wiary w Jezusa Chrystusa tym, którzy wierzą. ].
7:14 – 25
Ø Niektórzy interpretują ten zapis wewnętrznego konfliktu Pawła jako odniesienie do życia, które wiódł, zanim pojawił się w nim Chrystus.
Ø Można się spotkać z opinią, że Paweł opisuje tutaj człowieka „zaprzedanego grzechowi” : [zob. Rz 7:14 „Wiemy bowiem, że zakon jest duchowy, ja zaś jestem cielesny, zaprzedany grzechowi.” ];
„niemającego w sobie nic dobrego” : [zob. Rz 7:18  „Wiem tedy, że nie mieszka we mnie, to jest w ciele moim, dobro; mam bowiem zawsze dobrą wolę, ale wykonania tego, co dobre, brak;” ];
nędzarza uwięzionego w „ciele śmierci” [zob. Rz 7:24 „Nędzny ja człowiek! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci?” ].
Ø  Te interpretacje wydają się jednak nie zgadzać z tym, co Paweł mówi o osobie wierzącej [zob. Rz 6:2; 6-7, 11, 17-18  „Przenigdy! Jakże my, którzy grzechowi umarliśmy, jeszcze w nim żyć mamy?” „wiedząc to, że nasz stary człowiek został wespół z nim ukrzyżowany, aby grzeszne ciało zostało unicestwione, byśmy już nadal nie służyli grzechowi; kto bowiem umarł, uwolniony jest od grzechu.” „Podobnie i wy uważajcie siebie za umarłych dla grzechu, a za żyjących dla Boga w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.” „Lecz Bogu niech będą dzięki, że wy, którzy byliście sługami grzechu, przyjęliście ze szczerego serca zarys tej nauki, której zostaliście przekazani,  a uwolnieni od grzechu, staliście się sługami sprawiedliwości,” „Teraz zaś, wyzwoleni od grzechu, a oddani w służbę Bogu, macie pożytek w poświęceniu, a za cel żywot wieczny.” ].
Ø  Tak naprawdę apostoł mówi tu właśnie o osobie już nawróconej. Wierzący ma potrzebę przestrzegania Bożego Prawa i nienawidzi grzechu  [zob. Rz 7:15, 19, 21 „Albowiem nie rozeznaję się w tym, co czynię; gdyż nie to czynię, co chcę, ale czego nienawidzę, to czynię.”  „albowiem nie czynię dobrego, które chcę, tylko złe, którego nie chcę, to czynię.” „Znajduję tedy w sobie zakon, że gdy chcę czynić dobrze, trzyma się mnie złe;” ]; i jest pokorny, wie, że niczego dobrego nie ma w jego ludzkiej naturze [zob. Rz 7:18 „Wiem tedy, że nie mieszka we mnie, to jest w ciele moim, dobro; mam bowiem zawsze dobrą wolę, ale wykonania tego, co dobre, brak;” ].
Ø Paweł zatem widzi w sobie grzech, ale nie uważa, że jest on wszystkim, co go wypełnia [zob. Rz 7:17, 20-22 „Ale wtedy czynię to już nie ja, lecz grzech, który mieszka we mnie.” „A jeśli czynię to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech, który mieszka we mnie. Znajduję tedy w sobie zakon, że gdy chcę czynić dobrze, trzyma się mnie złe;  bo według człowieka wewnętrznego mam upodobanie w zakonie Bożym.” ]; umysłem służy bowiem Jezusowi Chrystusowi [zob. Rz 7:25 „Bogu niech będą dzięki przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego! Tak więc ja sam służę umysłem zakonowi Bożemu, ciałem zaś zakonowi grzechu.” ].
Ø Apostoł już wcześniej zastrzegł, że żadna z tych cech nie odnosi się do niezobowiązanej osoby [zob. Rz 1:18-21, i zob. 3:10-20  „Albowiem gniew Boży z nieba objawia się przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę. Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił.  Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę,  dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności.” ].
Ø Paweł wyraźnie mówi, że opis ten dotyczy jego chrześcijańskiego życia, które wówczas wiedzie. Stąd pewność, że w rozdziale 7 mówi o odrodzonym wierzącym.
Ø Jednak wśród tych, którzy przyjęli tę interpretację, istnieje także pewna różnica zdań. Niektórzy dopatrują się tutaj cielesnego i grzesznego chrześcijanina, inni legalistycznego wierzącego, który jest sfrustrowany swoimi słabymi problemami podobania się Bogu i przestrzegania Prawa Mojżeszowego.
Ø Narracja Pawła dowodzi jednak, że fragment ten dotyczy apostoła Pawła, który był w dobrej kondycji duchowej i charakteryzował się duchową dojrzałością.
Ø Dlatego można stwierdzić, że w wersetach 14 - 25 opisywał on wszystkich chrześcijan – nawet tych, którzy są najbardziej dojrzali duchowo – którzy, kiedy naprawdę wierzą w swoje wnętrze i porównują się z normami wyznaczonymi przez Boga, zdają sobie sprawę z tego, jak daleko im do przestrzegania Bożego Prawa.
Ø Paweł właśnie tak siebie osądza w czterech fragmentach [zob. Rz 7:14 - 17, 18 - 20, 21 - 23, 24 – 25 „Wiemy bowiem, że zakon jest duchowy, ja zaś jestem cielesny, zaprzedany grzechowi.  Albowiem nie rozeznaję się w tym, co czynię; gdyż nie to czynię, co chcę, ale czego nienawidzę, to czynię.  A jeśli to czynię, czego nie chcę, zgadzam się z tym, że zakon jest dobry.  Ale wtedy czynię to już nie ja, lecz grzech, który mieszka we mnie.”
„Wiem tedy, że nie mieszka we mnie, to jest w ciele moim, dobro; mam bowiem zawsze dobrą wolę, ale wykonania tego, co dobre, brak; albowiem nie czynię dobrego, które chcę, tylko złe, którego nie chcę, to czynię. A jeśli czynię to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech, który mieszka we mnie.” ; „Znajduję tedy w sobie zakon, że gdy chcę czynić dobrze, trzyma się mnie złe;  bo według człowieka wewnętrznego mam upodobanie w zakonie Bożym. A w członkach swoich dostrzegam inny zakon, który walczy przeciwko zakonowi, uznanemu przez mój rozum i bierze mnie w niewolę zakonu grzechu, który jest w członkach moich.” ;  „Nędzny ja człowiek! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci? Bogu niech będą dzięki przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego! Tak więc ja sam służę umysłem zakonowi Bożemu, ciałem zaś zakonowi grzechu.” ].
Zobaczmy jeszcze
7:14  cielesny
Ø Czyli ziemski, śmiertelny i uwięziony w nieodkupionym człowieczeństwie. Paweł nie mówi, że nadal znajduje się „w mocy ciała”, ale że to w nim wciąż znajduje się ciało.
Zaprzedany cieleśnie
Ø Grzech nie ma już władzy nad całym człowiekiem (tak jak dzieje się to w przypadku niewierzącego; zob. w.6:6; zob. w 7:18), ale nadal więzi członki ciała wierzącego i jego fizyczne ciało [zob. w. 23; zob. w 18]. Zanieczyszcza człowieka i nie pozwala jego wewnętrznemu człowiekowi  wypełniać woli Bożej.
7:15   Ale nie rozeznaje się tym w tym
Ø Paweł nie pozwala sobie na niewłaściwe działanie, nie aprobował go ani nie uznawał, gdyż wypływało ono z jego upadłego ciało, które służyło prawu grzechu wbrew jego umysłowi i jego woli.
7:17   
Ø Niektórzy (Dualiści) nauczali, że ciało jest złe, a duch dobry. Członki ciała jawnie dopuszczają się grzechu, gdyż nie są za niego odpowiedzialne; niektórzy grzech nazywali jedynie produktem fizycznych ciał, zaś dusza, ich zdaniem, jest niesplamiona, bez skazy.
Ø Apostoł Paweł przyznał jednak, że sam ponosi winę za własny grzech [zob. Rz 7:14 i  1 J 1:10 „Wiemy bowiem, że zakon jest duchowy, ja zaś jestem cielesny, zaprzedany grzechowi.”;   „Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, kłamcę z niego robimy i nie ma w nas Słowa jego.” ].
Ø Grzech nie tylko przebywa, czy też pozostaje, w naszym wnętrzu przez jakiś czas; on czyni sobie w nas dom.
Ø Ciałem tutaj jest upadłe i zepsute ludzkie ciało ze wszystkimi jego pożądliwościami. Takie ciało nie zostało stworzone przez Boga; stanowi ono mieszaninę Bożego stworzenia i grzechu, a które jest życiem szatana, złego.
Ø Bóg stworzył ciało człowieka czystym naczyniem, lecz naczynie to uległo zepsuciu i przemieniło się w upadłe ciało, gdy w czasie upadku szatan wprowadził w nie samego siebie.
Ø Teraz szatan jako usposobiony grzechu znajduje się w upadłym ciele człowieka, czyniąc tam sobie dom i bezprawnie rozporządzając tym domem jako właściciel, podporządkując sobie człowieka i zmuszając go do robienia czegoś, do czego odczuwa on niechęć.
Ø To właśnie ten zamieszkujący w człowieku grzech, czyli niezmieniona zła natura, kontynuuje wszystkich ludzi grzesznikami [zob. Rz 5:19 „Bo jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wielu stało się grzesznikami, tak też przez posłuszeństwo jednego wielu dostąpi usprawiedliwienia.” ].
7:18   nie mieszka we mnie (…) dobre
Ø Choć czynienie dobra to zwrócenie się ku prawu. Prawo dobre w naszym umyśle (zob. w.  22 – 23), lecz nie da się wykonać tego dobra przez ciało, gdyż stało się ono ciałem upadłym, w którym mieszka grzech.
Ø Ciało to miejsce, z którego grzech dowodzi życiem chrześcijańskim. Nie jest ono całkowicie złe, lecz z powodu upadku wciąż stanowi siedlisko grzechu i jest na wskroś skażone.
w ciele moim
Ø Ciało to część obecnej istoty wierzącego, która nie została odkupiona [zob. Rz. 6:6, 12 „wiedząc to, że nasz stary człowiek został wespół z nim ukrzyżowany, aby grzeszne ciało zostało unicestwione, byśmy już nadal nie służyli grzechowi; „ ;  „Niechże więc nie panuje grzech w śmiertelnym ciele waszym, abyście nie byli posłuszni pożądliwościom jego,” ].
7:21    gdy chce czynić dobrze, trzyma mi się złe
Ø Paweł odkrył, że prawo grzechu to mieszkający w nim grzech i będące u niego zło. W zob. w. 23 uświadomił on sobie, że tym prawem jest prawo grzechu w jego członkach.
Ø Z pewnością chodzi o złe życie, naturę i charakter samego szatana, czyli zamieszkującego w nas grzechu. Gdy grzech w nas drzemie, jest tylko grzechem, gdy natomiast budzi się w nas, wstku tego, że chcemy czynić dobro, staje się  „złem”.

7:22  upodobanie w zakonie Bożym
Ø Usprawiedliwiony, nowo narodzony człowiek już nie żyje w grzechu, lecz z pełną radością walczy przeciwko grzechowi zgodnie z Bożym Prawem /zakonem/ [zob. Ps. 1:2; 119:14, 47, 77, 105, 140; 2 Kor 4:16; Ef 3:16  „Lecz ma upodobanie w zakonie Pana I zakon jego rozważa dniem i nocą.”; „Raduje się z drogi, którą wskazują mi ustawy twoje Jak z wielkiego bogactwa.”; „Rozkoszuję się przykazaniami twoimi, Które pokochałem.”;  „Niech zstąpi na mnie miłosierdzie twoje, abym żył, Bo zakon twój jest rozkoszą moją!”; „Słowo twoje jest pochodnią nogom moim I światłością ścieżkom moim.”;  „Słowo twoje jest całkowicie czyste, Dlatego kocha je sługa twój.”;  
„Dlatego nie upadamy na duchu; bo choć zewnętrzny nasz człowiek niszczeje, to jednak ten nasz wewnętrzny odnawia się z każdym dniem.”;
„by sprawił według bogactwa chwały swojej, żebyście byli przez Ducha jego mocą utwierdzeni w wewnętrznym człowieku,” ].
7:23
Ø Wojna tutaj toczy się pomiędzy prawem grzechu w członkach naszego ciała a prawem dobra w umyśle naszej duszy. Walczy wyłącznie grzech w naszym upadłym ciele przeciw dobru w naszej naturalnej istocie; ani nasz duch, ani Duch Boży nie mają z tym żadnego związku. Różni się to zatem od wojny w : [zob. Ga 5:16 – 25], która toczy się pomiędzy naszym duchem, zespolonym z Duchem Bożym, a upadkiem ciałem.
Ø Człowiek, który jest niezależny od Boga, nie może poradzić sobie z prawem grzechu w upadłem ciele, gdyż prawem tym jest potężna osoba samego szatana.
7:24  Nędzny ja człowiek! Kto mnie wybawi z tego ciała śmierci?
Ø  Upadłe ciało nazywa się „ciałem grzechu”. Tutaj określa się je „ciałem tej śmierci” . Ciało grzechu ma siłę do tego, by grzeszyć, przeciwko Bogu, natomiast ciało tej śmierci jest słabe, gdy człowiek robi coś, by zadowolić Boga. Grzech dostarcza upadłemu ciału energii do grzeszenia, natomiast śmierć do cna osłabia i obezwładnia zepsute ciało, tak iż nie jest one w stanie zachować Bożych przykazań.
Ø  Śmierć, która powoduje grzech uzbrojony w prawo, śmierć wynikająca z porażki, śmierć, której zaznajemy, gdy próbujemy zachować prawo, by zadowolić Boga, lecz zamiast tego prawo grzechu w naszych członkach czyni nas jeńcem. Oto śmierć która działa w naszym upadłym ciele w tym momencie.           

7:25   
Ø Apostoł był pewien, że Chrystus przyniesie wybawienie w momencie, kiedy powróci:
[zob. Rz 8:18, 23 „Albowiem sądzę, że utrapienia teraźniejszego czasu nic nie znaczą w porównaniu z chwałą, która ma się nam objawić.” ;  „A nie tylko ono, lecz i my sami, którzy posiadamy zaczątek Ducha, wzdychamy w sobie, oczekując synostwa, odkupienia ciała naszego.”]  [zob. 1 Kor 15:52-53, 56-57, „w jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nie skażeni, a my zostaniemy przemienieni. Albowiem to, co skażone, musi przyoblec się w to, co nieskażone, a to, co śmiertelne, musi przyoblec się w nieśmiertelność.”] ;  [zob. 2 Kor 5:4  „Dopóki bowiem jesteśmy w tym namiocie, wzdychamy, obciążeni, ponieważ nie chcemy być zewleczeni, lecz przyobleczeni, aby to, co śmiertelne, zostało wchłonięte przez życie.”].
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego