Czas - KCHB w Szczecinku

KCHB w Szczecinku
"Pouczę ciebie i wskażę ci drogę,
którą masz iść;
Będę ci służył radą,
a oko moje spocznie na tobie."
           Psalm 32,8
Przejdź do treści

Menu główne:

Czas

Artykuły
Czas

Czym jest czas? Na to niby proste pytanie trudno jest odpowiedzieć.
Wielu intelektualistów miało kłopot, z określeniem czym jest czas, który w życiu przecież towarzyszy nam nieustannie. Augustyn z Hippony napisał kiedyś takie słowa: „Czymże jest czas? Jeśli nikt mnie o to nie pyta, wiem. Jeśli pytającemu usiłuję wytłumaczyć, nie wiem”.
Lew Tołstoj dostrzegł, że czas teraźniejszy istnieje pomiędzy przeszłością a przyszłością: „Przeszłości już nie ma, przyszłość jeszcze nie nadeszła. Cóż więc jest? Tylko to miejsce, gdzie spotykają się przeszłość z przyszłością. Wydawać by się mogło, że miejsce to jest niczym, a tymczasem w tym właśnie miejscu, upływa całe nasze życie.” [Lew Tołstoj]
W słowniku języka polskiego jest następujące hasło pod wyrazem czas: „wymiar używany do określania kolejności zdarzeń”.
Często zdumiewamy się przemijaniem czasu. Być może zastanawiamy się czy to przemijanie ma sens i znaczenie? Przeważnie jednak nie myślimy o upływie czasu, bierzemy życie bez zastanowienia się, podążamy w pośpiechu do granic egzystencji.
Wyobrażenie czasu było i jest potrzebne mędrcom, filozofom, myślicielom i poetom. Dla prostych ludzi pojęcie to miało i ma wymiar bardziej konkretny. Nasze życie obraca się bowiem wokół pór roku, zasiewów, zbierania plonów, corocznego zakupu kalendarzy, dorastania, starzenia się i śmierci.
Już od najdawniejszych czasów ludzie obserwowali zmiany w przyrodzie, dostrzegając upływ czasu. Położenie słońca na nieboskłonie wyznaczało i wyznacza porę dnia, także fazy księżyca określają upływ czasu. Do mierzenia czasu służą zegary, ich pierwowzorami były zegary słoneczne, wodne, czy też piaskowe klepsydry. Mało kto, być może wie, że były też zegary ogniowe.
Składały się one z takiej starodawnej świecy, wykonanej z mieszaniny smoły i kory z drzew. Wraz ze spalaniem się świecy, na podziałce zaznaczał się upływ czasu.
W starożytnym greckim parlamencie ówcześni posłowie popisywali się krasomówczymi oracjami. Potrafili, tak jak dzisiejsi politycy, mówić długo o niczym. Zaradzono temu w prosty sposób, ustawiono dwie miski: jedna nad drugą, w górnej misce był niewielki otwór. Napełniano miskę wodą, która powoli spływała do dolnej miski i był to czas na jedną poselską wypowiedź.
Do naszych czasów przetrwało związane z tym powadzenie: „lanie wody” na określanie bezsensownego gadania.
Słowo czas występuje w Biblii aż 216 razy. Bóg zachęca nas do dobrego gospodarowania danym nam czasem życia. „Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy osiągnęli mądrość serca.” Psalm 90,12 (Biblia Tysiąclecia). W filmie fabularnym pod tytułem: „Papillon” (reż. Franklin J. Schaffner), (polski tytuł; „Motylek”), główny bohater ma widzenie sądu, który właśnie skazuje go na długoletni wyrok.
Człowiek krzyczy, że to nie była jego wina, że go wrobili. Na to sędzia odpowiada, że nie skazuje go za morderstwo, ale za zmarnowanie czasu życia. Papillon zostaje wyprowadzony z sali sądowej powtarzając: „winny, winny, winny.” Na pewno każdy z nas ma wrażenie, że zmarnował czas. Można marnować życie „hurtowo”, zaprzepaszczać lata, a nawet dziesięciolecia, ale też można detalicznie trwonić godzinę, za godziną. Nie mówię o takich chwilach, kiedy to oddajemy się leniuchowaniu, aby odpocząć.
Chodzi o te momenty lenistwa, po których jesteśmy bardziej zmęczeni niż przed wypoczynkiem. Ten zmarnotrawiony czas, kiedy nic się nie robi, czyli ani nie pracuje, ani nie odpoczywa jest marnowaniem danego nam od Boga czasu. Słodkie nieróbstwo, lenistwo, gnuśność jest złym uczynkiem czyli grzechem. Życie przepływa nam przez palce często z dwóch powodów: Nie mamy wyznaczonego celu w życiu, oraz nie planujemy naszej przyszłości, nawet w zakresie kilku najbliższych dni.
Ktoś mógłby powiedzieć: „Przecież we wtorek idę do stomatologa, a w środę do teatru”. Ale jak to się ma do marzeń, pragnień, do celu życia, do celu, do którego zdążamy. Nijak to nie pasuje do uporządkowanego dobrego życia. Nasze ziemskie życie jest ograniczone, ma swój początek i koniec.
Śmierć jest zaprogramowana dla każdego z nas, ale dopóki żyjemy, nieustannie pozostajemy w objęciach czasu. Przyglądając się reklamom na słupach ogłoszeniowych w moim mieście, widzę co oferują mi reklamodawcy: W pięć dni można już rzucić palenie papierosów, w rok zrobić maturę, w cztery miesiące nauczyć się języka angielskiego, a w piętnaście minut załatwić kredyt hipoteczny.
Tak w każdym razie zapewniają nas specjaliści od reklamy i marketingowcy. Nasze życie nabrało nagle szaleńczego tempa. Świat w ostatnim czasie bardzo przyspieszył. Doba co prawda ma ciągle 24 godziny, ale nasze zegarki chodzą jakby szybciej. Samochody mamy coraz szybsze, telefony nosimy jak talizmany na łączność z całym światem. Elektronika i technika ułatwia i przyspiesza nam każdą chwilę życia.
Przy takiej organizacji dnia i przy niesamowitych możliwościach technicznych wydawać by się mogło, że powinniśmy mieć wiele wolnego czasu i przeznaczać tenże wolny czas na wypoczynek, zabawę dokształcanie się i samorealizacje. Tymczasem brakuje chwili aby zatrzymać się i pomyśleć dokąd pędzimy. W życiu codziennym, towarzyskim i rodzinnym mamy ciągle ten sam problem.
Bardzo często słyszę takie oto zdania: „Nie mam na to czasu.” „Strasznie mi się to podoba, szkoda, że nie mogę znaleźć czasu, żeby to zrobić”. „To niemożliwe! Doba ma tylko 24 godziny i tego nie przeskoczę!”  Niedawno ustalono, że w porównaniu do naszych przodków sprzed 100 lat, żyjemy przeciętnie o 15 lat dłużej (powyżej100 tys. godzin dłużej). Jeżeli podzielić codzienną działalność na sen, pracę i odpoczynek, to w ciągu całego życia śpimy dłużej niż nasi przodkowie przeciętnie o 40 tysięcy godzin. Ale mimo dłuższego życia pracujemy znacznie krócej niż przed wiekiem.
W konsekwencji mamy, albo też powinniśmy mieć dużo więcej wolnego czasu. To jak to jest, mamy wolny czas, czy jednak go nam bardzo brakuje? Na pewno każdy z nas ma inne życiowe zadania. Jedni narzekają na nadmiar czasu, nudzą się, a dla wielu z nas wyraźnie brakuje wolnych godzin. Trzeba więc tak zaplanować swoje życie, aby w tym pośpiechu, czy też nadmiarze wolego, znaleźć czas na godne i szlachetne życie. Jedną z najcenniejszych rzeczy na tym świecie jest czas.
Życie można zmarnować, można go także roztrwonić na takie z pozoru ważne sprawy jak nadmierne gromadzenie i konsumowanie dóbr, niby to bardzo cennych. Ktoś kiedyś objawił takie słowa: „Tysiące ludzi spędzają życie w pracy, której nie znoszą, by móc kupić rzeczy, których nie potrzebują, żeby zrobić wrażenie na ludziach, których nie lubią”.
Dopiero pod sam koniec życia, gdy już nie ma sił i ochoty na dążenie do czegokolwiek, przychodzi straszna myśl: "Cóż takiego w życiu osiągnąłem"? „Czyżbym zmarnował całe moje życie”?

Leonard Jaworski

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego