Chronić swój Kościół - KCHB w Szczecinku

KCHB w Szczecinku
"Pouczę ciebie i wskażę ci drogę,
którą masz iść;
Będę ci służył radą,
a oko moje spocznie na tobie."
           Psalm 32,8
Przejdź do treści

Menu główne:

Chronić swój Kościół

Artykuły

Chronić  swój  Kościół

„Starajcie się trwać w jedności, którą zapewnia wam Duch [Święty], troszcząc się nawzajem o zachowanie pokoju.” (Efezjan  4:3 BWP).
Przede wszystkim zaś starajcie się o miłość, która zapewni wam zdobycie pełnej doskonałości.(Kolosan  3:14 BWP)
 
      Twoim zadaniem jest chronić jedność twojego Kościoła.
 
Jedność w Kościele jest na tyle ważna, że Nowy Testament poświęca jej więcej uwagi niż niebu czy piekłu. Bóg głęboko pragnie, byśmy doświadczali jedności i harmonii z naszymi braćmi i siostrami.
 
           Jedność jest duszą społeczności. Jeśli ją zniszczymy, wyrwiemy serce z Ciała Chrystusa. Ona jest treścią i kwintesencją Bożego pragnienia – by Jego Kościół żył w zgodnej wspólnocie. Najdoskonalszym przykładem jedności jest Boża Trójca. Ojciec, Syn i  Duch Święty są tak zjednoczeni, że stanowią jedność. To Bóg jest najlepszym wzorem ofiarnej miłości, pokornego wyrzeczenia się siebie i doskonałej harmonii.
 
           Tak jak każdy z rodziców, nasz niebiański Ojciec lubi patrzeć, jak Jego dzieci żyją w zgodzie. W ostatnich chwilach przed aresztowaniem Jezus modlił się gorliwie o naszą jedność 1). W godzinach Jego dramatycznych rozterek o nich myślał najwięcej. To wskazuje jak ważną jest kwestią.
 
           Nic na świecie nie jest dla Boga cenniejsze niż Jego Kościół. On zapłacił za niego najwyższą cenę i chce, by był chroniony, zwłaszcza od ogromnych szkód ponoszonych z powodu podziałów , konfliktów i niezgody. Jeśli należymy do Bożej rodziny, to naszym obowiązkiem jest chronić jedność wspólnoty, w jakie przebywamy, Jezus upoważnił nas do czynienia wszystkiego, co w naszej mocy, by Kościół zachował jedność by ochronić społeczność i przyczynić się do zgodnego współżycia w kościelnej rodzinie i pośród wszystkich wierzących. Biblia mówi: „Podejmujecie wszelkie wysiłki, by zachować jedność Ducha poprzez więź pokoju” 2).  Jak mamy to robić? Biblia udziela nam prawdziwej rady.

 
 
Nic na świecie nie jest dla Boga cenniejsze niż Kościół

 
 
           Skupmy się na tym, co nas łączy, a nie na tym, co nas dzieli.
Apostoł Paweł mówi: „Skoncentrujcie na rzeczach, które prowadzą do zgody i wzajemnie troszczą się o swój wzrost duchowy” 3).  „Jako wierzący mamy tylko jednego Pana, jedno Ciało, jednego Ojca, jednego Ducha, jedną nadzieję, jedną wiarę, jeden chrzest, i jedną miłość” 4). Ponadto razem żyjemy, mamy udział w tym samym zbawieniu i tej samej przyszłości, a to są czynniki ważniejsze od wszelkich różnic, które można by wyliczyć. Na tych rzeczach, a nie na różnicach powinniśmy się skupiać.
 
 
           Musimy pamiętać, że to Bóg zdecydował, że da nam odmienne osobowości, pochodzenie, rasę i upodobania, abyśmy te różnice nie tylko tolerowali, ale je cenili i czerpali z nich to, co najlepsze. Bóg oczekuje od nas jedności, a nie identyczności. Dla dobra jedności nigdy nie pozwalajmy jednak, by dzieliły nas różnice. Musimy skupić się na tym, co ma największe znaczenie, czyli na tym, by kochać się nawzajem, tak jak Chrystus kocha nas i realizować pięć celów, które Bóg wyznaczył dla każdego z nas i dla swego Kościoła.
 
           Pojawienie się konfliktu jest zwykłą oznaką tego, że nasze priorytety zastąpiły rzeczy mniej ważne, które Biblia nazywa „głupimi i niedorzecznymi sporami” 5) .  Kiedy skupimy się na osobowościach, upodobaniach, interpretacjach,  stylach lub metodach, to zawsze dojdzie do podziałów. Jednak gdy skoncentrujemy się na kochaniu innych i realizacji Bożych celów, to zapanuje harmonia. Apostoł Paweł prosił o to w słowach: „Niech między wami panuje prawdziwa zgoda, aby nie było w Kościele podziałów. Błagam was, byście byli jednej myśli i trzymali się jednego celu” 6).

 
 
           Bądźmy realistyczni w swych oczekiwaniach.
Kiedy sobie uświadomimy czego Bóg pragnął, mówiąc o prawdziwej społeczności, to łatwo nam przychodzi zniechęcić się, wiedząc rozdźwięk między ideałem a rzeczywistością w kościele. Powinniśmy żarliwie kochać swoją wspólnotę, pomimo jej niedoskonałości. Tęsknota za ideałem przy jednoczesnym krytykowaniu istniejącego stanu rzeczy to przejaw niedojrzałości. Z drugiej strony poprzestawanie na tym, co jest, bez dążenia do ideału to tyle, co samozadowolenie. Dojrzałość uwidacznia się wtedy, gdy żyjemy w pozytywnym, twórczym napięciu.
 
           Inni wierzący będą nas często zawodzić  i sprawić nam przykrość, ale to nie powinno być wymówką do zerwania z nimi społeczności.  Są naszą rodziną, nawet jeśli ich zachowanie wskazuje na coś innego i nie możemy im po  prostu powiedzieć: „odchodzę”. Bóg chce od nas czego innego:  „Okazujcie sobie nawzajem cierpliwość i wyrozumiałość wypływającą z miłości” 7).

 
 
Powinniśmy żarliwie kochać swoją wspólnotę, pomimo jej niedoskonałości.

 
 
           Ludzie rozczarowują się kościołem z wielu zrozumiałych powodów. Ich lista całkiem długa. Mogą to być doznane krzywdy lub fakt, że w naszej wspólnocie panuje obłuda,  brak troski, małoduszność, legalizm i inne grzechy. Zamiast przeżywać szok i rozczarowanie, pamiętajmy, że Kościół zawsze składa się z prawdziwych grzeszników, do których należmy i ja, i ty. Ponieważ jesteśmy grzesznikami, ranimy innych – niekiedy z premedytacją, czasami nieświadomie.  Zamiast jednak opuszczać wspólnotę, powinniśmy w niej pozostać i zarówno indywidualnie, jak i wspólnymi siłami strać się rozwiązywać istniejące problemy. Droga do wzmocnienia naszego charakteru i pogłębienia wzajemnych relacji nie jest ucieczka, ale pojednanie.
 
           Porzucenie wspólnoty z chwilą poczucia pierwszego rozczarowania jest oznaką niedojrzałości. Bóg chce cię pewnych rzeczy nauczyć, innych wierzących również. Poza tym nie istnieje żaden doskonały kościół, do którego można by uciec. Każdy z nich ma swoje słabości i problemy. W krótkim czasie znów miałbyś poczucie zawodu.
 
           Dietrich Bonhoffer, niemiecki pastor prześladowany przez hitlerowców za opór przeciwko działaniom III Rzeszy napisał książkę na temat społeczności pt. „Life Together”  (Życie razem).  Autor sugeruje, że rozczarowanie wspólnotą, do której się chodzi, jest zjawiskiem pozytywnym, ponieważ niszczy złudne oczekiwanie, iż znajdzie się w nim doskonałość. Im prącej pozbędziemy się iluzji, że nasza wspólnota musi być doskonała, by móc ją kochać, tym szybciej przestaniemy udawać i przyznamy, że wszyscy jesteśmy niedoskonali i potrzebujemy łaski. Taki jest początek prawdziwej społeczności.
 
           Każdy kościół mógłby na swoim budynku umieścić informację:  „Przyjmujemy ludzi niedoskonałych. To jest miejsce na tych, którzy przyznają, że są grzesznikami, potrzebują łaski i chcą duchowo wzrastać”.
 
„Ten, kto swoją wizję społeczności kocha bardziej niż samą chrześcijańską społeczność, staje się niszczycielem tej ostatniej …  Jeśli codziennie nie dziękujemy zbyt wiele do zaoferowania, natomiast jest w niej dużo słabości, małej wiary oraz problemów i jeśli wręcz przeciwnie – narzekamy, że wszystko w niej jest kiepskie i małostkowe, to tym sposobem utrudniamy Bogu wpływanie na jej rozwój” 8).

 
 
           Wspieramy czy krytykujemy.  
Zawsze łatwiej siedzieć na widowni i przyglądać się tym, którzy służą niż samemu się zaangażować i mieć swój wkład w działania kościoła. Bóg nieustannie przestrzega nas przed krytykowaniem, porównaniem i osądzaniem innych 9). Kiedy krytykujemy to, co w dobrej wierze i z przekonaniem robi inny wierzący, to zaczynamy wchodzić w Boże kompetencje.  „Jakie macie prawo krytykować  czyichś sług? Tylko Pan może oceniać czy postępują właściwie” 10).
 
           Apostoł Paweł dodaje, że nie powinniśmy osądzać chrześcijan, których przekonania różnią się od naszych ani nie powinniśmy czuć się od nich lepsi:  „Dlaczego mielibyście krytykować czyny waszych braci, czego mielibyście ich poniżać? Pewnego dnia wszyscy zostaniemy osądzeni i to nie według naszych studentów, ale standardów Chrystusa” 11).
 
           Kiedy osądzamy innych wierzących, natychmiast dochodzi do rzeczy: tracimy społeczność z Bogiem, ujawniamy naszą pychę i lęk, ściągamy na siebie Boży osąd i szkodzimy kościelnej społeczności. Duch krytycyzmu to kosztowna przywara.
 
           Biblia nazywa szatana  „oskarżycielem naszych braci”12).  To do Niego należy potępienie, krytykowanie i narzekanie na członków Bożej rodziny. Kiedy jednak my się tym zajmujemy, robimy szatanowi przysługę i współdziałamy z nim. Pamiętajmy że inni chrześcijanie – niezależnie od tego, jak bardzo się z nimi nie zgadzamy – nie są naszymi wrogami. Każda chwila, którą spędzamy na porównaniu lub krytykowaniu wierzących, to czas, w którym powinniśmy budować jedność naszej społeczności.
 
 
           Biblia mówi:  „Całą swą energię wkładajcie w utrzymanie z innymi dobrych relacji. Pomagajcie im słowami zachęty i nie deprymujcie ich przez czyhanie na ich błędy” 13).

 
 
           Nie zgadzajmy się na słuchanie plotek.  
Plotka to przekazywanie negatywnej informacji, kiedy dany problem nas nie dotyczy i nie zajmujemy się jego rozwiązaniem. Wiemy, że rozpowszechnianie plotek jest złe, ale jeśli chcemy chronić naszą wspólnotę, to nie powinniśmy ich słuchać. Słuchanie plotek jest jak przyjęcie do domu skradzionych rzeczy, czyli paserstwo i czyni nas współwinnymi.
 
           Kiedy ktoś w twej obecności zaczyna plotkować, zdobądź się na odwagę i powiedz:  „Proszę, przestań, nie chcę tego słuchać. Czy rozmawiałeś już z człowiekiem, o którym mówisz?”.  Ludzie, którzy przynoszą nam plotki, za naszymi plecami  będą obmawiać również i nas. Nie można im ufać. Jeśli słuchamy plotek, to Bóg takich jak my nazywa 14). „Intryganci lubią słuchać intrygantów” 15). „To ci, którzy dokonują podziałów w społecznościach i myślą tylko o sobie” 16).
 
           Przykrym jest, że w Bożej owczarni największe zranienia pochodzą nie od wilków, lecz od innych owiec. Paweł przestrzegał przed  „chrześcijanami kanibalami”,  którzy  „kąsają i pożerają innych”,  niszcząc tym samym społeczność 17).  Biblia mówi, że takich intrygantów i podgrzewaczy należy unikać.  „Plotka ujawnia sekrety innych, dlatego nie zadawajcie się z plotkami” 18).  By jak najszybciej zakończyć konflikt we wspólnocie lub małej grupie, należy w miłości napominać tych, którzy rozsiewają plotki i nalegać, by tego zaprzestali.  Salomon zaznaczył: „Ogień gaśnie z braku drewna, a napięcia znikają, gdy ustają plotki” 19).

 
 
           Posługujmy się Bożymi metodami w rozwiązywaniu konfliktów.
Jezus zaproponował Kościołowi proste rozwiązanie, składające się z trzech punktów: „Jeśli inny wierzący cię krzywdzi, to powiedz mu o tym i załatwcie to między sobą. Jeśli cię usłucha, to zyskałeś przyjaciela, jeśli nie, to weź ze sobą jeszcze jednego lub dwóch chrześcijan, by przez obecność świadków rozmowa była szczera i jeszcze raz do niego przemów. Jeżeli nadal się nie dostosuje, to powiedz o tym całemu zgromadzeniu” 20).
 
           W czasie konfliktu kusi nas, by raczej wyżalić się osobie trzeciej niż z odwagą i  miłością powiedzieć prawdę temu, który nas krzywdzi. To tylko pogarsza sytuację i zamiast tego powinniśmy zwrócić się bezpośrednio do naszego opiekuna – Boga.
 
           Konfrontacja na gruncie prywatnym to pierwszy krok i powinniśmy go zrobić jak najprędzej. Jeśli nie jesteśmy w stanie załatwić sprawy  „sam na sam”,  to następnym krokiem jest pójście do naszego oponenta z jednym lub dwoma świadkami. Ich rola będzie pomoc w uzyskaniu problemu przez obie strony konfliktu oraz przywrócenie dobrych relacji. Co powinniśmy zrobić, gdy agresor nadal tkwi w uporze? Jezus mówi, aby skłonić tą osobę do publicznej konfrontacji przed wspólnotą. Jeśli nadal nie będzie chciał się podporządkować, to traktuj ją jak niewierzącą osobę. 21).

 
 
Wspierajmy naszych przywódców i starszych.  
 
Nie ma idealnych przywódców, ale Bóg dał im odpowiedzialność i autorytet, niezbędne dla utrzymania jedności kościoła. W czasie osobistych konfliktów między członkami wspólnoty ich rola bywa bardzo niewdzięczna. Przywódcy i starsi często muszą podejmować się nieprzyjemnego zadania bycia mediatorami pomiędzy zranionymi, skłóconymi czy niedojrzałymi chrześcijanami. Ponadto ludzie spodziewają się po nich rzeczy niemożliwej – że znajdą rozwiązanie, które zadowoli wszystkie strony konfliktu. Tego nie potrafił nawet Jezus.
 
Biblia mówi wyraźnie, jak powinniśmy odnosić się do tych, którzy nam służą: „Współdziałajcie z waszymi przywódcami. Słuchajcie ich rad. Oni troszczą się o was i służą pod ścisłym nadzorem Boga. Postępujcie tak, by ze swego przywództwa czerpali radość, a nie doznawali z jej powodu przykrości. Dlaczego mielibyście czynić ich służbę ciężką?” 22)

 
 
Szanując tych, którzy służą nam jako przywódcy, chronimy społeczność.

 
 
Pewnego dnia przywódcy staną przed Bogiem i zdadzą Mu sprawę z tego, jak się o nas troszczyli.  „Ich zdaniem jest bowiem czuwanie nad waszymi duszami, a Bóg osądzi, czy dobrze je wykonali” 23).  Jednak odpowiedzialność spoczywa również na tobie. Zdasz Bogu sprawę z tego, na ile byłeś uległy swoim przywódcom.
 
 
Biblia daje pastorom bardzo konkretne instrukcje dotyczące postępowania z osobami, których działania zagrażają jedności kościoła. Przywódcy mają unikać sporów, łagodnie pouczać oponentów, modlić się o ich przemianę, przestrzegać osoby skore do kłótni, namawiać do życia w harmonii i jedności, napominać tych, którzy lekceważą przywódców oraz wyłączyć ze wspólnoty wichrzycieli, którzy pomimo dwóch upomnień  nie zmienili postępowania 24).
 
           Szanując tych, którzy służą nam jako przywódcy, chronimy społeczność. Starsi i przywódcy potrzebują naszych modlitw, wsparcia, uznania i miłości. Otrzymaliśmy następujący nakaz:  „Szanujcie przywódców, którzy tak ofiarnie wam służą i którym powierzono odpowiedzialność za prowadzenie i ostrzeganie was przed złem. Okazujcie im wdzięczność i szczerą miłość!” 25).
 
           Zachęcam cię gorąco do przyjęcia współodpowiedzialności  za czuwanie nad jednością twojej wspólnoty oraz przyczynienia się do niej. Włóż w to twój wysiłek, a Bóg będzie się cieszył. Nie zawsze będzie to łatwe. Niekiedy będziesz musiał zrobić to, co najlepsze dla Ciała Chrystusa, a nie dla ciebie samego, stawiając dobro innych na pierwszym miejscu. To jeden z powodów, dla których Bóg umieścił cię w kościelnej rodzinie – masz uczyć się bezinteresowności i skupić się na potrzebach braci i sióstr w Chrystusie. W społeczności uczysz się mówić  „my” zamiast  „ja”  i  „nasz”  zamiast  „mój” .
 
           Bóg błogosławi wspólnoty, które cechuje jedność. W niektórych Zborach każdy członek podpisuje przymierze, w którym zobowiązuje się chronić tej społeczności. W rezultacie w takim wypadku kościół ten nigdy nie był w konflikcie mogącym zagrozić jego wewnętrznej duchowej integralności. Ale czy w takim kościele panuje miłość i jedność.
 
           Co ty osobiście czynisz, by twoja kościelna rodzina była grupą ludzi serdecznych i kochających? W twoim otoczeniu jest wiele osób, które poszukują miłości i poczucia przynależności. Prawda jest taka – każdy potrzebuje i chce być kochanym, a kiedy ludzie znajdą kościół, którego członkowie rzeczywiście darzą się miłością i nawzajem o siebie dbają, to przed przyjściem do tej wspólnoty nie powstrzymamy ich inaczej, jak tylko przez zamknięcie drzwi na klucz.

 
 
„Dążmy więc do tego, co służy ku pokojowi i ku wzajemnemu zbudowaniu”
 
 
Słowo Boże z Biblii Warszawskiej
 

 
1)   A nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy przez ich słowo uwierzą we mnie. Aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze, we mnie, a Ja w tobie, aby i oni w nas jedno byli, aby świat uwierzył, że Ty mnie posłałeś. A Ja dałem im chwałę, którą mi dałeś, aby byli jedno, jak my jedno jesteśmy.  Ja w nich, a Ty we mnie, aby byli doskonali w jedności, żeby świat poznał, że Ty mnie posłałeś i że ich umiłowałeś, jak i mnie umiłowałeś. (J 17:20 – 23)
 
2)   Starając się zachować jedność Ducha w spójni pokoju: (4) jedno ciało i jeden Duch, jak też powołani jesteście do jednej nadziei, która należy do waszego powołania; (Ef. 4:3 – 4)
 
3)  Dążmy więc do tego, co służy ku pokojowi i ku wzajemnemu zbudowaniu. (Rzym.  14:19)
 
4)  Jak bowiem w jednym ciele wiele mamy członków, a nie wszystkie członki tę samą czynność wykonują, tak my wszyscy jesteśmy jednym ciałem w Chrystusie, a z osobna jesteśmy członkami jedni drugich. (Rzym. 12:4–5)
 
5)  Dopełnijcie radości mojej i bądźcie jednej myśli, mając tę samą miłość, Zgodni, ożywieni jednomyślnością. (Fil. 2:2).
 
6)  A słabego w wierze przyjmujcie, nie wdając się w ocenę jego poglądu. (Rzym. 14:1)
 
7)  A głupich i niedorzecznych rozmów unikaj, wiedząc, że wywołują spory. (2 Tym. 2:23).
 
8)  A proszę was, bracia, w imieniu Pana naszego, Jezusa Chrystusa, abyście wszyscy byli  jednomyślni i aby nie było między wami rozłamów, lecz abyście byli zespoleni jednością myśli i jednością zdania.  (1 Kor. 1:10).
 
9)   W wszelką pokorą i łagodnością, z cierpliwością, znosząc jedni drugich w miłości.  (Ef. 4:2).
 
10) Przeto nie osądzajmy już jedni drugich, ale raczej baczcie, aby nie dawać bratu powodu do upadku lub  zgorszeniu. (Rzym. 14:13).
 
11)  Kimże ty jesteś, że osądzasz cudzego sługę? Czy stoi, czy pada, do Pana swego należy; ostoi się jednak, bo Pan ma moc podtrzymywać go.  (Rzym.  14:4).
 
12)  Ty zaś czemu osądzasz swego brata?  Albo i ty, czemu pogardzasz swoim bratem?  Wszak wszyscy staniemy przed sądem Bożym. (Rzym. 14:10).
 
13)  I usłyszałem donośny głos w niebie, mówiący: Teraz nastało zbawienie i moc, i panowanie Boga naszego, i władztwo Pomazańca jego, gdyż zrzucony został oskarżyciel braci naszych, których dniem i nocą oskarżał  ich przed naszym Bogiem. (Obj. 12:10).
 
14)  Dążymy więc do tego, co służy ku pokojowi i ku wzajemnemu Zbudowaniu.  (Rzym. 14:19).
 
15)  Kto jest gadułą, ten zdradza tajemnice, więc nie zadawaj się z plotkarzem.  (Przy. Sal. 20:19).
 
16)  Złośnik zważa na złośliwe wargi, fałszywy słucha zgubnego języka. (Przy. Sal. 17:4).
 
17)  To są ci, którzy wywołują rozłamy, zmysłowi, nie mający Ducha. (Pt. 1:19).
 
18) Lecz jeśli jedni drugich kąsacie i pożeracie, baczcie, abyście jedni drugich nie strawili. (Gal. 5:15).
 
19) Kto jest gadułą, ten zdrada tajemnice, więc nie zadawaj się z Plotkarzem.  (Przy. Sal. 20:19).
 
20)Gdy niema drzewa, ogień gaśnie; gdy niema oszczercy, zwada ustaje.  (Przy. Sal. 26:20).
 
21) A jeśli zgrzeszył brat twój, idź upomnij go sam na sam; jeśli cię usłuchał, pozyskałeś brata swego. Jeśli by zaś nie usłuchał, weź z sobą jeszcze jednego lub dwóch, aby na oświadczeniu dwu lub trzech świadków była oparta każda sprawa. A jeśli ich nie usłuchał, niech będzie dla ciebie poganin i celnik.  (Mat. 18:15 – 17)
 
22)Oddajcie takiego szatanowi na zatracenie ciała, aby duch był zbawiony w dzień Pański.  (1 Kor. 5:5).
 
23)Bądźcie posłuszni przewodnikom waszym i bądźcie im ulegli;  oni to bowiem czuwają nad duszami waszymi i zdadzą z tego sprawę; niechże to czynią z radością, a nie ze wzdychaniem, gdyż to wyszłoby wam na szkodę.  (Heb. 13:17).
 
24)A jeśli ktoś jest nieposłuszny słowu naszemu, w tym liście wypowiedzianemu, baczcie na niego i nie przestawajcie z nim, aby się zawstydził;  (2 Tesl. 3:14).
 
25) A prosimy was, bracia, abyście darzyli uznaniem tych, którzy pracują wśród was, są przełożonymi waszymi w Panu i napominają was.  Szanujcie ich i miłujcie jak najgoręcej dla ich pracy. Zachowujcie pokój między sobą.  (1 Tesl. 5:12 – 13).
 
26) Niech nikt nie szuka własnej korzyści, lecz korzyści bliźniego. (1 Kor. 10;24).

 
 
 
 
Rozważanie zostało napisane na podstawie książki;
Rick Warren  „Życie świadome celu”.
 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego